Bunny Lines Are The New Beauty Problem We’re Supposed To Worry About And Ugh

April 19, 2019 11:38am

Bunny Lines są najwyraźniej znakiem rozpoznawczym, że miałeś pracę zrobioną. Obraz: Getty
Carolyn TateWhimn

Och, co teraz?

Wizytowałam ostatnio moją lokalną klinikę skórną, kiedy mój konsultant – który, jak należy zauważyć, był cały przedni w moim regionie bikini z ogromnym laserem w tym czasie – zapytał mnie, czy kiedykolwiek rozważałam zrobienie moich linii króliczych.

Moje co, teraz?

Okazuje się, że linie królicze to te słodkie zmarszczki, które dostajesz, jeśli marszczysz nos, kiedy się uśmiechasz – a la Meg Ryan, lub Nicole Kidman, jeśli jej twarz wciąż się poruszała. Zawsze myślałem, że te linie były urocze, ale najwyraźniej teraz możemy je naprawić. Myślenie jest jako kobiety nie mamy pozwolić nikomu wiedzieć, że kiedykolwiek myślał coś zabawnego lub miał prawdziwe emocje w naszym życiu.

Just kolejna rzecz, aby dodać do mojej listy nieosiągalne. Obraz: Supplied Źródło: Whimn

Nie zrozum mnie źle, jestem za angażowaniem pomocy z zewnątrz, jeśli to twoja sprawa. Osobiście, jako dziennikarka i matka trójki dzieci, jest to część mojego modus operandi, aby wyglądać na zestarzałą i nad nim przez cały czas.

Ale jest coś więcej do linii króliczków niż tylko znalezienie Billy Crystal adorable w romansach z lat 80-tych. Na ulicy mówi się, że królicze linie to znak ostrzegawczy, że miałaś inne operacje plastyczne.

Psst, Ash znalazła sposób na suszenie włosów powietrzem bez ryzyka, że staną się one puszyste lub płaskie. Albo, poznaj jej wskazówki na temat tego, dlaczego potrzebujesz kremu CC.

Czy jestem ostatnią osobą, która o tym wie? Zauważyłam obrzmiałe usta kaczki i porcelanowo gładkie czoła. I zdecydowanie zauważyłam wypełniacze do policzków w stylu „over the-top”. Wydaje się to sprzeczne z intuicją, że zmarszczki są znakiem, że wykonałaś jakąś pracę, ale ma to sens, kiedy się nad tym zastanowisz.

Pretty Easy: WTF Does Vitamin C Actually Do?

Gdy masz zrobione czoło, jedynym miejscem, w którym twoja twarz może się naprawdę poruszyć i pokazać ekspresję, jest okolica nosa – i stąd pojawiają się te linie.

„Najczęstszą przyczyną linii króliczych jest wielokrotne stosowanie Botoxu na glabella – obszar między brwiami – i region czoła,” chirurg plastyczny dr Robert Schwarcz powiedział New York Post. „Mięśnie po obu stronach nosa stają się nadaktywne wraz z uśmiechaniem się, aby nadmiernie zrekompensować brak ruchu na czole i wokół oczu.”

I nikt nie chce nadaktywnych mięśni nosa, mam rację?

To jak ta bańka między lepkim papierem kontaktowym a podręcznikiem do biologii z 11 roku, lub rzeczywista wersja whack-a-mole na twojej twarzy. Kiedy przeczesujesz zmarszczki w jakimś miejscu, wyskakują one ponownie gdzie indziej.

Mój konsultant nie mógł mi powiedzieć, gdzie wyskakują zmarszczki, jeśli masz zrobione linie króliczków, ale myślę, że istnieje realne ryzyko, że możesz zacząć nosić swoje serce na uszach lub być może na łokciach.

Czy linie króliczków to whack-a-mole starzenia się? Image: Supplied Źródło: Whimn

Gdzie to wszystko się kończy? Co ciekawe, wszystkie kobiety, które kojarzą mi się z linią króliczą, są znane z tego, że wykonywały zabiegi: Meg Ryan, Nicole Kidman, Kylie Minogue, Kim Cattrall. Ale na wszystkich z nich uważam, że linie króliczków są urocze.

Powiedziałam o tym mojej pani od skóry, a ona szydziła.

„Nikt nie lubi zmarszczek”, powiedziała kobieta, która zarabia pieniądze na ludziach zdesperowanych, aby pozbyć się swoich zmarszczek.

Ale, argumentowałam, te zmarszczki nie sprawiają, że kobieta wygląda na zmęczoną lub starą. Sprawiają, że wygląda jakby uważała coś za zabawne, a to jest uroczy sposób bycia.

Nie są to te głęboko osadzone linie zmartwienia między moimi brwiami, worki pod moimi oczami, czy zmarszczki, które udało mi się utworzyć wokół moich ust, mimo że całe życie byłam niepaląca. Tych chętnie bym się pozbyła, ale królicze linie? Jestem jak najbardziej za nimi.

Szczerze mówiąc, w pewnym sensie je uwielbiam. Image: Supplied Source: Whimn

Gdyby zdecydowała się żerować na moich niepewnościach w obszarach, w których najgorzej się starzeję, moja konsultantka ds. pielęgnacji skóry mogłaby dosłownie sprzedać mi warte tysiące dolarów preparaty zwalczające niepewność. Ale zamiast tego poprosiła mnie, żebym skupiła się na moich króliczych liniach.

Nawet nazwa sugeruje, że są słodkie. Może gdyby nazwała je Zmarszczkami Nosa Zagłady, podpisałabym się pod tym. Ale królicze linie zachowam, dziękuję bardzo.

A z reszty mojej twarzy jasno wynika, że nie są one oznaką konieczności wykonania innej pracy.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.